piątek, 31 sierpnia 2018

Zabytkowe pojazdy pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie.

,
Przebywając w warszawie spacerowałem koło Pałacu Kultury i Nauki, na parkingach wokół pałacu zobaczyłem sporą ilość pojazdów zabytkowych. Większość klasyków pochodzi z czasów PRL i są do głownie Fiaty 125p, Fiat 126p,Jelcz "ogórek". Auta te są do wynajęcia i można je wynająć do przejażdżki po warszawie. Na parkingach naliczyłem kilkanaście klasyków większość z nich w dobrym stanie, auta po renowacji. Najwięcej jest fiatów 125p odmalowanych w kolorze legendarnej taksówki z serialu "Zmiennicy" w kolorze żółtym z logiem WTP i numerem bocznym 1313. 
Zapraszam do krótkiego filmu przedstawiającego opisywane pojazdy. Zapraszam na YouTube na kanał MojRetroGaraż link do filmu Zabytki pod Pałacem Kultury w Warszawie

niedziela, 26 sierpnia 2018

Motocykl WSK, legenda polskich dróg, wraca jako nowa konstrukcja.

 Motocykl WSK, jeden z symboli Świdnika i legenda polskich dróg, wraca jako nowa konstrukcja. "W ten weekend, na zlocie będzie można zobaczyć, jak wygląda nowy motocykl w dwóch wersjach: sportowej i turystycznej" – zdradza dziennik.pl Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika, a prywatnie pasjonat motocykli i marki WSK.
 – Autorem projektu nowego motocykla jest Jędrzej Jacek Synakiewicz z Kwidzyna, który od wielu lat projektuje konstrukcje motocyklowe i jest właścicielem patentu m.in. na silnik dwusuwowy, przewidziany do napędu nowej WSK. W czasie zlotu będzie można obejrzeć projekty wykonawcze nowego motocykla WSK w dwóch wersjach: sportowej i turystycznej. Przedmiot umowy z projektantem pozwolił również na stworzenie wizualizacji motocykla, czyli tego, na co czeka oko pasjonata motocykli – zdradza dziennik.pl Michał Piotrowicz. Podsuwa nam też trzymane dotychczas w tajemnicy wizualizacje nowego motocykla w kilku wcieleniach.
Czego mogą spodziewać się kierowcy? Wersja turystyczna pod nazwą WSK-T125 będzie wyposażona w jednocylindrowy dwusuwowy silnik chłodzony powietrzem. Moc jednostki to 24 KM przy 8750 obr/min. Napęd będzie przekazywany poprzez kompozytowy pas zębaty. Motocykl bez płynów eksploatacyjnych i paliwa powinien ważyć ok. 148 kg. Bak pomieści 22 l benzyny. Nadwozie nowej "wueski" ma niecałe 2 m długości, a siedzisko zaprojektowano na wysokości 77,5 cm.
Sportowa WSK-S125 dostanie mocniejszy silnik, który wytworzy 28 KM przy 9400 obr/min. Motocykl będzie też lżejszy – powinien ważyć około 140 kg "na sucho". Zbiornik paliwa pomieści 19 l. Do obu modeli przewidziano tarczowy układ hamulcowy - z przodu tarcza o średnicy 300 mm oraz zacisk dwutłoczkowy, a z tyłu 191 mm i zacisk jednotłoczkowy. Kierowca - niezależnie, który model się wybierze - powinien docenić wygodną, bezstopniową skrzynię CVT.
Spodziewam się, że przy takich parametrach nowe motocykle WSK będą dziarskie. Zapewnią optymalny stosunek mocy do masy, komfortowe prowadzenie i niewielkie spalanie – mówi nam Piotrowicz i dodaje, że planowane są też mocniejsze wersje: 250 ccm - 45 KM, 500 ccm - 90 KM i 1000 ccm o mocy 180 KM.

A kiedy będzie można założyć kask i wypróbować na drodze osiągi modeli z jednostką 125?
– Dotychczasowe działania potwierdzają, że skonstruowanie i rozpoczęcie produkcji nowego pojazdu, to bardzo skomplikowane przedsięwzięcie. Projekty wykonawcze prezentowane na najbliższym zlocie pozwolą na wykonanie motocykla studialnego, który będzie kolejnym etapem w reaktywacji marki motocyklowej WSK. Za 2 lata planowane jest pokazanie prototypu motocyklai rozpoczęcie testów – wyjaśnił zastępca burmistrza Świdnika.
Piotrowicz zdradził nam, że jeden z modeli realizacji przedsięwzięcia na polegać na założeniu spółki, w której większość udziałów będzie posiadać Gmina Miejska Świdnik.
– Założenie jest takie, żeby to była firma z Lubelszczyzny, która dzięki wprowadzeniu nowego produktu na rynek przyczyni się do rozwoju naszego regionu i stworzenia nowych miejsc pracy powiedział. – Producent na początku ma realizować produkcję małoseryjną, opartą na nowoczesnych rozwiązaniach technicznych z polskim rodowodem, w większości na rodzimych podzespołach i częściach, spełniających europejskie normy. Marzymy by silnik w 100 proc. był opracowany i produkowany w Polsce – uzupełnił Piotrowicz.
Przypominamy, że w reaktywacji polskiej marki motocyklowej wsparcie zaproponował Ursus, który w ramach utworzonego konsorcjum chce pomóc przy projektowaniu, budowie i testowaniu prototypów. Współpraca ma też ułatwić zdobycie homologacji niezbędnej do dopuszczenia do ruchu i uruchomienia produkcji seryjnej.
Planujemy, aby te motocykle miały narodowy sznyt i jakość wyższą od tego, co oferują produkty z importu z Chin czy innych krajów. Zresztą takie są też oczekiwania potencjalnych klientów - dużo osób zgłasza się do nas, mówiąc "tylko niech to będzie produkt polski". Nawet z sugestią, że zaakceptują nieco wyższą cenę, byle WSK powstawała w kraju skwitował Michał Piotrowicz.
Ostatni motocykl WSK po 30 latach produkcji opuścił Wytwórnię Sprzętu Komunikacyjnego PZL w Świdniku w 1985 roku. Powstało ponad 2 mln egzemplarzy jednośladów.

Zródło dziennik.pl 

środa, 15 sierpnia 2018

Kultowa marka ery PRL wróci na rynek. PKN Orlen chce uruchomić stację CPN w Warszawie


Kultowa marka ery PRL wróci na rynek. PKN Orlen chce uruchomić stację CPN w Warszawie


PKN Orlen planuje uruchomienie stacji benzynowej pod marką CPN. Państwowy gigant chce uniemożliwić przejęcia praw do budzącej sentyment nazwy. Spółka nie wyklucza też przejęć na rynku. 
Już jesienią tego roku na warszawskiej Pradze PKN Orlen może uruchomić stację paliw sygnowaną logiem CPN. Kultowa marka PRL ma szansę wrócić, bo Orlen chce w ten sposób zabezpieczyć się przed próbami przejęcia praw do słynnego logotypu. Potwierdzałyby się tym samym plany.
CPN - to się dobrze kojarzy
Historia CPN sięga roku 1945. Nazwę spółki kilkukrotnie zmieniano, by ostatecznie powrócić do niej w roku 1958. Funkcjonowała ona aż do roku 2000, dlatego też jest tak dobrze kojarzona przez większość Polaków, nie tylko tych, którzy dobrze pamiętają czasy PRL.
W maju 1998 r. rząd zdecydował o utworzeniu narodowego koncernu naftowego z połączenia Centrali Produktów Naftowych CPN SA i Petrochemii Płock SA Polski Koncern Naftowy SA został formalnie utworzony 7 września 1999 roku, natomiast 3 kwietnia 2000 r. nadzwyczajne walne zgromadzenie podjęło uchwałę o przyjęciu przez Polski Koncern Naftowy SA nazwy handlowej Orlen.
W 2000 r. marka CPN została zastąpiona przez markę Orlen.



PKN Orlen nie wyklucza przejęć
Pojawienie się logotypu CPN na stacji benzynowej to nie jedyna zmiana. Daniel Obajtek, prezes spółki, poinformował, że PKN Orlen jest zainteresowany akwizycjami stacji benzynowych na rynkach, na których jest obecny.
PKN Orlen jest zainteresowany akwizycjami stacji benzynowych. Ponieważ w Polsce przejmiemy sieć Lotosu, to w poszukiwaniach skupimy się na innych rynkach, na których jesteśmy obecni

Na koniec I połowy br. grupa miała 1771 stacji paliw w Polsce (33,7 proc. udziału w rynku), 581 stacji w Niemczech (6,2 proc. udziału w rynku), 405 stacji w Czechach (22,2 proc. udziału w rynku) i 25 stacji na Litwie (4,5 proc. udziału w rynku).
Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Jej skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 79,55 mld zł w 2016 r. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r. półka jest notowana na GPW od 1999 r.
Informacje: Gazeta PL.


niedziela, 12 sierpnia 2018

Kultowe Autobusy PR-Lu DeAgostini - Star N52


Z informacji przekazanych przez DeAgostini wydawcę gazet z serii "Kultowe Autobusy PRL-u już w numerze 10 który ukaże się 22.08 znajdziemy kolejny polski autobus. Po Autosanie H9-03 z pierwszego numeru będzie to Star N52

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Książka o Mikrusie "Podróżując Mikrusem"

Mamy przyjemność zaoferować Państwu drugą publikację o słynnym, polskim mikrosamochodzie Mikrus MR-300. W czasie pracy nad książką dotarliśmy do uczestników turystyki motorowej w PRL, a ci podzielili się z nami fascynującymi opowieściami, ożywiając z fantazją historię motoryzowania się polskiego społeczeństwa w latach 1945-1989. Obrazu podróżowania w ciągu niemal półwiecza dopełnia synteza przemian motoryzacyjnych w Polsce, którą starannie opracowaliśmy dla orientacji Czytelnika w uwarunkowaniach, w jakich musiał funkcjonować i radzić sobie każdy miłośnik czterech kółek. Książka zawiera świetne, niepublikowane fotografie, w tym wiele kolorowych z epoki. Lektura obowiązkowa na wakacyjne wojaże. 

W książce pt. „Podróżując Mikrusem”, mimo tytułu, sugerującego wypełnienie treści tylko wskazanym pojazdem, pierwszoplanową rolę dostali ludzie, a dopiero obok nich samochód. I nie zawsze jest to Mikrus, bo indywidualna motoryzacja to najczęściej najpierw dwa, a dopiero później cztery kółka. Mikrus więc jest obecny, ale jako bohater drugoplanowy, i wiezie nas przez PRL z jego zmieniającymi się warunkami życia, stylem i możliwościami podróżowania, wreszcie sposobem spędzania wolnego czasu i postrzegania świata, coraz szerzej dostępnego w kolejnych dekadach ustroju. Mikrusem docierano na Bałkany przez m.in. ZSRR, używano do przeprowadzek, brano udział w rajdach, a nawet penetrowano poniemieckie podziemia Pętli Boryszyńskiej, zanim stały się one celem wycieczek licznych rzesz eksploratorów.


Wszystkie opisane w książce historie zdarzyły się naprawdę i są udokumentowane archiwalnymi zdjęciami. Z posiadanego materiału wybraliśmy opowieści najciekawsze i bardzo różnorodne. Ostatnie poprawki w treści książki przed jej zatwierdzeniem do druku robiliśmy z przekonaniem, że każdy kto po nią sięgnie, pozwoli się wciągnąć w podróż Mikrusem, pełniącym rolę wehikułu czasu – w miejsca być może nawet sobie znane, ale jakże inaczej wyglądające dziś, po upływie kilkudziesięciu lat.
Zapraszamy do lektury!
Autorzy – Bartosz Winiarski i Mieczysław Płocica, MojRetroGaraz

Książka do nabycia na Allegro Podrużując Mikrusem